//////

Strażacy będą zabezpieczali Euro 2012

Około sześciu tysięcy strażaków będzie zabezpieczało Euro 2012. W czasie trwania piłkarskich mistrzostw w Krajowym Centrum Ratownictwa i Ochrony Ludności w Warszawie znajdować się będzie sztab straży pożarnej. W tym miejscu będzie podgląd zarówno na stadiony jak tez i strefy kibica. Sztab główny będzie miał również bezpośrednie połączenia ze sztabami w pozostałych trzech miastach, czyli Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu za pośrednictwem wideokonferencji, czyli nie tylko połączenie głosowe, ale też i wizyjne. Do zadań Straży Pożarnej należeć będzie też przygotowanie struktury obsługi mediów oraz systemu, w jaki będzie przekazywana informacja. Przygotowania nie zaczęły się dopiero ostatnio a trwają już ponad dwa lata a teraz trwa już końcowy etap polegający na dopracowaniu planów współdziałania ze służbami, które również w ramach Euro 2012 będą zabezpieczać mistrzostwa. Do zabezpieczenia tej imprezy przyjadą również strażacy z innych miast w ramach pomocy, wśród nich będą grupy poszukiwawczo-ratownicze wraz z psami jak również ratownictwo chemiczne. Innymi specjalistami w ramach Straży Pożarnej będą płetwonurkowie oraz ratownicy wysokościowi.

Czyżby prawybory na prawicy

Chociaż do wyborów prezydenckich w naszym kraju pozostaje jeszcze prawie trzy lata, już teraz niektóre ugrupowania postępują, jakby kampania prezydencka miała się zacząć lada moment. Niektóre partie tez ogłosiły już swoich kandydatów do startu w wyborach prezydenckich, przykładem może być Prawo i Sprawiedliwość, gdzie Jarosław Kaczyński ogłosił zamiar startu w wyborach prezydenckich. Podobne deklaracje złożyli tez Janusz Palikot i Zbigniew Ziobro. Ten ostatni, co więcej, zaapelował do polityków Prawa i Sprawiedliwości, by zorganizować na prawicy prawybory prezydenckie, aby zobaczyć, który z poszczególnych kandydatów zdobędzie najwięcej głosów i uprawnienie do startu w wyborach właściwych, reprezentując już swoją osobą całą prawicę. Jak było do przewidzenia, politycy PiS-u odrzucili taką propozycją, ogłaszając jednocześnie, iż tylko Jarosław Kaczyński może być reprezentantem całej prawicy. Zaapelowali jednocześnie do polityków Solidarnej Polski, by w wyborach prezydenckich nie wystawiali swojego kandydata, by nie rozpraszać głosów na prawicy, lecz by poparli Jarosława Kaczyńskiego.

Początki polskich plotek

Pierwsze powstające w Polsce gazety brukowe musiały przejść długą drogę, aby nawet podając tani skandal ubrać go jakoś po fachowemu. Na początku gazety plotkarskie i skandalizujące brukowce nie potrafiły nawet ubrać w słowa wydarzenia, które miały być tak prowokujące, więc głównym sposobem na przykucie uwagi społeczeństwa albo na wyróżnienie się z kioskowych witryn zurbanizowanego regionu były kolory – krzykliwa mieszanka czerwonego z czarnym i żółtym. Same tematy oczywiście budziły kontrowersje, ale językowo teksty były tak ubogie, że nie niosły ze sobą większych wartości dziennikarskich. Redaktor potrzebował wymyśleć odpowiedni temat i ubarwić go trafnym zdjęciem. Na koniec należało dorzucić dużo wykrzykników i szokować czerwono-żółto-czarną kolorystyką czy grafiką pełną krwi. I to wszystko sprawiło, że społeczeństwo rozkochało się w tych tanich dziennikach dostępnych na każdym kroku, dostarczających mocnych wrażeń od samego rana – po dziś dzień gazety te sprzedają się najlepiej w niejednym kraju.

Rozkwit społeczny i medialny

Gazety w naszym kraju przechodzą mocne zmiany i wraz z rozbudową polskich miast, zmienia się podejście bogatszych i dobrze wykształconych Polaków do życia. Zmieniają się też media i sposób, w jaki działają – więc nawet tabloidy nieco się uspokoiły i chociaż skandalizują, robią to w coraz dłuższych tekstach, w komentarzach politycznych nie boją się ostro, ale i merytorycznie atakować pokazując swoje realne poglądy. Polskie tabloidy pokroju „Faktu”, czy „Super Expressu” sprzedają się dziś świetnie i od długich lat pod względem nakładu przewyższają najbardziej opiniotwórczy dziennik kraju. Szczególnie „Fakt”, wydawany przez niemiecki Axel Springer i prezentujący wysoko rozwiniętą niemiecką szkołę bulwarową, od dłuższego czasu notuje najwyższą sprzedaż wśród dzienników na polskim rynku a jego wpływ na poglądy polityczne i społeczne wielu Polaków można uznać za bardzo duży. Jego dzienny nakład – 600 tysięcy jest dwukrotnie większy niż nakład Super Expressu, głównego rywala i sprawia, że plotki i oskarżenia drukowane w tej gazecie czyta spora część Polski.

Nowe formy dziennikarskie

Wydawać może się na pierwszy rzut oka, że dziennikarstwo internetowe i prasowe to dwa różne rodzaje zajęcia. Ponieważ jednak dziennikarstwo internetowe nie różni się szczególnie od prasowego pod względem językowym i warsztatowym, wyróżnić możemy podobnie rodzaje dziennikarstwa, czy poszczególne typy pisarzy. Rodzaj mediów ma tu mniejsze znaczenie a w zurbanizowanym świecie język mediów jest coraz bardziej podobny do siebie bez względu na kraj. I tak, w Internecie nieskrępowanie koegzystują ze sobą portale czysto informacyjne, utrzymane w stylu obiektywnej prasy ogólnokrajowej, jak i całkowicie stabloidyzowane, nastawione wyłącznie na wyrazistość, skandaliczność i statystykę odwiedzin. Tak jak w kiosku – obok tytułów aspirujących do wyznaczników trendów politycznych, zatrudniających doświadczonych pisarzy stoją masowo produkowane kolorowe plotkarskie pisma, których poziom merytoryczny sięga bruku. Pomiędzy tymi dwoma, całkowicie antagonistycznymi, stylami wykonywania zawodu dziennikarza, rysują się dziesiątki różnic, ale są i podobieństwa.