//////

Archive for the ‘Polityka językowa’ Category

Usługi detektywistyczne Poznań

W życiu każdego z nas może przydarzyć się sytuacja, w której będziemy zmuszeni skorzystać z usług firmy detektywistycznej. Nie są to usługi tanie, jednak gdy gra toczy się o życie naszych najbliższych, to zdecydowanie warto poświęcić na dobrego detektywa, wszystkie nasze pieniądze. W dzisiejszych czasach granice w Unii Europejskiej są otwarte i każdy z nas może spełnić swoje marzenie wyjechania do pracy lub na wakacje zagranicę. Niestety, ale nie wszystkim to się udaje i czeka ich piękna przyszłość zagranicą. Co roku wiele Polek i Polaków ginie bez słowa za granicą, a ich bliscy próbują dowiedzieć się, co się z nimi stało i gdzie aktualnie przebywają. W tym celu warto wynająć usługi detektywistyczne Poznań, dzięki którym uda nam się namierzyć naszych bliskich. Ludzie przecież nie znikają ot tak bez żadnego słowa. Jeśli nasi bliscy od kilkunastu tygodni się do nas nie odzywają to warto powiadomić policję oraz samemu wziąć sprawy w swoje ręce. Wynajęcie detektywa nie jest tanią sprawą, jednak dzięki niemu uda nam się bardzo szybko odnaleźć naszych bliskich. 

SYTUACJA JĘZYKOWA

Książka J. M. Tortosy Polityka językowa a języki mniejszości jest pracą z pogranicza socjolingwistyki teoretycznej i materiałowej, należy więc niejako do podwójnego pogranicza, jako że sama socjolingwistyka jest typową dziedziną interdyscyplinarną, łączącą ele­menty socjologii i językoznawstwa. Te dwie dyscypli­ny naukowe, z których w latach pięćdziesiątych zro­dziła się, a w sześćdziesiątych ukształtowała nowa nauka zwana socjolingwistyką lub socjologią języka, pozostają w różnym do siebie stosunku. Socjologia jest dla językoznawstwa nauką pomocniczą i była nią za­wsze, nawet wówczas, gdy tylko nieliczni uświadamiali sobie istnienie jakichkolwiek związków między obu dyscyplinami.

CZERPANIE Z JĘZYKOZNAWSTWA

Socjologia natomiast czerpie z języko­znawstwa w o wiele mniejszym stopniu, o ile czerpie w ogóle, a ściśle lingwistyczna metodologia raczej nie znajduje w niej zastosowania. Nie zmienia tego stanu rzeczy fakt oddziaływania na socjologię strukturali- zmu, który zrodził się na gruncie językoznawstwa, ale wywarł mniejszy lub większy wpływ na wszystkie nauki humanistyczne. Strukturalizm bowiem, ze swy­mi założeniami systemowości i relewancji składni­ków systemu, nie zawiera w sobie nic, co by wskazy­wało na jego lingwistyczne pochodzenie, a jego meto­dologia nadaje się do opisu z zasadzie każdej nauki humanistycznej czy społecznej. A zatem, i chyba nie ulega to dla nikogo wątpliwości, ważniejsza jest rola socjologii w językoznawstwie niż językoznawstwa w socjologii.

CZĘSTA KLASYFIKACJA

W często obecnie stosowanej klasyfikacji dyscyplin lingwistycznych socjolingwistykę zalicza się do działu tak zwanego językoznawstwa zewnętrzne­go , do ktorego należy ona wraz z fonetyką, psychomgwistyką i neurolingwistyką. Językoznawstwo ze­wnętrzne stawia sobie za cel opis faktów językowych za pomocą innych nauk empirycznych, czy to biolo­gicznych, czy społecznych, w czym przeciwstawia się językoznawstwu wewnętrznemu (do którego zalicza się fonolog.ę, morfologią, sytaktykę i semantykę).Nie wiadomo też, które różnice są bardziej, a które mniej relewantne: fone­tyczne, morfologiczne, składniowe czy leksykalne.

MOŻLIWOŚĆ POROZUMIENIA SIĘ

Na­wet takie, zdawałoby się, jasne kryterium jak możli­wość wzajemnego porozumienia jest w praktyce trudne do zastosowania, zależy bowiem od wielu bar­dzo różnych czynników, takich jak temat rozmowy, szybkość i „czystość” artykulacji, dobór słownictwa, inteligencja rozmówców. Wszystko to razem powodu­je, iż wszelkie podziały na języki i dialekty oparte zostały wyłącznie na kryteriach nielingwistycznych, mianowicie socjologicznych, a ściśle socjologiczno-poli- tyczno-kulturowo-historycznych. Język słowacki jest na przykład o wiele bliższy strukturalnie literackiej polszczyźnie niż dialekty kaszubskie uważane za gwa­ry języka polskiego.