Dostęp do klientów i odbiorców

Dzięki Internetowi głoszenie i promowanie różnych poglądów przestało ograniczać się do mediów w pojęciu masowym, a przekazane zostało po części w ręce „amatorów”, dzięki czemu wczorajsi odbiorcy informacji dziś mogą stać się jej nadawcami. Na początku tylko wielkie miasta mogły oferować dostęp do Internetu, ale z czasem przestał być to przywilej tylko wysoko zurbanizowanych regionów. Tak jak społeczeństwo przemysłowe powołało do życia masowego odbiorcę, tak społeczeństwo sieciowe powołuje masowego odbiorcę i wytwórcę w jednym. Obywatel przestał jedynie odbierać informację z wiadomości, przestał tylko słuchać polityków – mógł sam przekazać mediom jakąś ważną dla siebie informację, mógł lobbować przeciwko partii, której wyjątkowo nie lubi. Konsumpcja symboli jest jednocześnie ich namnażaniem i w ten sposób Internet stał się miejscem stałego postępu, gdzie język wielkich metropolii zostaje namnożony i niesie się z echem. W tej rewolucji chodzi już nie tyle, czy nie tylko o dostęp, ile o narzędzia do tworzenia zawartości.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej: