PEWNA CZYTELNICZKA

Pewna czytelniczka skarżyła się w liście do dziennika „El Pais”, że została w jakimś biurze uznana za osobę nie znającą języka mniejszości. Stało się tak dlatego, że przedstawiła się używając tego właśnie języka. Przebieg sprawy mógł być następujący: urzędniczka biura domyśliła się po sposobie mówienia, że język ten nie był językiem naturalnym jej rozmówczyni, ale został wyuczony w pośpiechu. Być może jest to przy­padek odosobniony. Są jednak języki, w których spo­sób mówienia jest sprawą bardzo istotną w momencie oceniania danej osoby. Może to być przypadek japoń­skiego, gdzie w zwykłej rozmowie telefonicznej da się określić grupę społeczną, do jakiej należy rozmówca. Jedna z moich koleżanek nie dostała pracy, ponieważ po jej sposobie mówienia zorientowano się, że należy do wyższej klasy społecznej, „niegodnej”, by przyjąć pracę uznawaną za jedną z gorszych.

Witaj na moim serwisie o społeczeństwie! Mam nadzieję ze posty o ludziach, ich relacjach i polityce, będą leżeć w kręgu Twoich zainteresowań. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

© Wszelkie prawa zastrzeżone