W PRZYPADKU KODÓW

W przy­padku kodów natomiast zupełnie prawdopodobne jest prowadzenie polityki równości (czy może: stwarzania równych szans). Ale staram się wyjaśnić przede wszy­stkim, że nie można brać pod uwagę istnienia jednej tylko zmiennej — jak zobaczymy, gdy będzie mowa różnych politykach językowych. Na razie wystarczy, że dowiedzieliśmy się, jakie od­bicie w języku mają podziały kulturowe (język) strukturalne (kod). Stajemy zatem wobec możliwości uznania języka za zmienną zależną albo — jeśli chce­my — za wskaźnik społeczny. Wniosek jest oczywisty: wskaźnik społeczny taki jak język i mowa ma znacze­nie nawet bez odwoływania się do całości, której część stanowi. Sądzę więc na przykład, że języki własne Katalonii Kraju Walenckiego są wariantami tego samego języ­ka. Jakby ktoś chciał, jestem „katalonistą” . Jednak­że, jak wspomniałem wcześniej, sam fakt mówienia tym językiem oznacza w Kataloni coś zupełnie innego niż w Kraju Walenckim. Zjawisko takie nie może być więc potraktowane jako wskaźnik tego samego, ponie­waż to konkretne społeczeństwo nadaje znaczenie wskaźnikowi, a nie odwrotnie.

Witaj na moim serwisie o społeczeństwie! Mam nadzieję ze posty o ludziach, ich relacjach i polityce, będą leżeć w kręgu Twoich zainteresowań. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

© Wszelkie prawa zastrzeżone